niedziela, 1 marca 2015

Minimal Grey



Witajcie! :)

Dzisiaj debiutuję w nowej fryzurze, którą sama sobie kilka dni temu w łazience zafundowałam :P
Jestem z siebie bardzo zadowolona, bo nie dość, że oszczędziłam pieniędzy, to jeszcze mam na głowie dokładnie to, co chciałam :)
_____________

Ostatnio zaczynam się bardziej kumplować z minimalizmem. I.. lubię to!
W dzisiejszym, szarym zestawie nie czułam potrzeby zakładania na siebie jakiejkolwiek biżuterii.
Jedyny mocny, kolorystyczny akcent to ciemnoburgundowe usta. Czuję się w nich genialnie!

Płaszcz w gruncie rzeczy bardzo mi się podoba, ale niestety nie wygląda jak wyglądać miał...
Na stronie KLIK widać, że jest dłuższy i ciemniejszy, a w rzeczywistości taki nie jest.
Trochę się zawiodłam, bo myślałam, że nabędę swój pierwszy, dłuższy płaszcz. No cóż...

Za to sweter KLIK wygląda fantastycznie! Bardzo go lubię, noszony jako sukienka bardzo ładnie się układa:)
Ciemne rzeczy przy nim trochę obłażą, ale tyle mogę mu wybaczyć :) Po praniu absolutnie nie gryzie gołej skóry.
_____________

Zdjęcia robione w ekspresowym tempie (chyba nawet nie trwały 10 minut) podczas załatwiania spraw na mieście. Czyli taki miejski, wygodny zwyklak :)

środa, 25 lutego 2015

Beating Heart


⁂ Witajcie! :) 

Przed chwilą był Sylwester, a tutaj już nam prawie upłynęły dwa miesiące nowego roku...
W Finlandii pogoda w kratkę, to się ociepla i jest chlapa, to pada śnieg, mróz łapie i na drodze istna szklanka.

Z nowości u mnie (jeżeli to kogokolwiek interesuje), skończyłam w piątek szybki, półroczny kurs fińskiego. Nie powiem, żeby było to wystarczająco dla mnie, ale już jako tako potrafię się porozumieć, ba! Nawet ostatnio bez większych problemów dogadałam się w fińskim urzędzie ;)
Teraz żeby nie siedzieć bezczynnie w domu i nie zapomnieć wszystkiego co się nauczyłam, załatwiłam sobie dłuższe praktyki w sklepie KappAhl. Poprzebywam wśród Finów, porozmawiam sobie ze znajomymi, które tam pracują, mając nadzieję na poprawę znajomości języka.

Oprócz tego dopadła mnie dziś odwaga i właśnie ciachnęłam sobie grzywkę :p Mam w głowie jeszcze obcięcie włosów na 'boba' ale to się jeszcze zobaczy.
Potrzebowałam zmiany tak bardzo, że nie chciałam czekać na żadnego fryzjera i postanowiłam coś zdziałać 'tu i teraz'. Poza tym,.. jakoś nie ufam tutejszym fryzjerom ;p Idealnie nie jest... ale jaka właścicielka takie włosy :p NIEidealne.

Co do samego zestawu, moja ukochana czerń w roli głównej. 
Widziałam już dużo tych swetrów w sieci. W wersji białej bardzo mi się podobają, ale ja postanowiłam przytrzymać się jeszcze trochę czerni i zamówiłam właśnie ten ze zdjęcia (KLIK).
Muszę przyznać, że jestem z niego bardzo zadowolona. Białe akcenty dodają uroku, wielki dekolt wymaga jakiegoś topu pod spodem, ale i z braletem świetnie pasuje.
Debiut na blogu ma nowy kapelusz (tym razem większy) oraz wysokie kozaki ze skóry.

PS, Wszystkie dzisiejsze zdjęcia najchętniej przerobiłabym na czarno biało ;)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Lace Masque - Koronkowa Maska i Brokatowy Makijaż Karnawałowy


Witajcie! :)

Karnawał powoli dobiega końca, ale dzięki konkursowi u Maxineczki spięłam tył i postanowiłam coś zmalować :)
Na pewno wiedziałam, że w makijażu pojawi się brokat. Dużo brokatu! :) Później było mi mało i stwierdziłam, że spróbuję namalować maskę.
Była ona na mojej 'makeupliście' od dawna, ale jakoś nigdy nie mogłam się zebrać, by ją wykonać.

Nie powiem, bo zeszło mi na całym makijażu ok 3 godziny i nie jestem do końca zadowolona z maski.
Nie wiedziałam, że to takie trudne. Stworzenie symetrii na drugiej połowie twarzy, patrząc w odbijające odwrotnie lusterko wcale nie należy do najprostszych zadań :P
Nie pomogło mi też to, że zmęczona robiłam go na ostatnią chwilę, późnym wieczorem... Jak zawsze ;p

Na żywo wszystko prezentowało się inaczej, lepiej. Ale i tak cieszę się, że mogłam spróbować czegoś nowego :)

wtorek, 3 lutego 2015

Love me like you do


 ⁂ Hej Wszystkim! 

W Finlandii zima zawitała w pełni. Od kilku dni pada/pruszy śnieg. Wszędzie jest pięknie i biało.
Jednak nie ma typowych, jak dla tego skandynawskiego kraju, mroźnych dni. Coś się dzieje z tym klimatem. 
Ale w to mi graj, bo ja nie cierpię zimy (chyba, że siedzę w domu, albo jest stosunkowo ciepło). 
A przyjechałam mieszkać do Finlandii - o ironio losu ;P
W dniu kiedy były robione zdjęcia było około 0 stopni, stąd też widnieję w cienkich rajstopkach. Było naprawdę ciepło (jak na zimę;))

czwartek, 22 stycznia 2015

Black, Long Cardigan


Witajcie! :)

Po dość sporej przerwie przychodzę z kolejnym zestawem. Dzisiaj główną rolę odgrywa żarówiasta żółć, przełamująca czerń :)

Kiedy nosimy ciemne ciuchy, a chcemy trochę urozmaicić i dodać więcej życia do stylizacji, świetnym rozwiązaniem jest wplecenie mocnych, kolorowych, jasnych akcentów w postaci chustki, biżuterii czy też koloru paznokci.
Moje upodobania kolorystycznie ostatnio się odrobinę zmieniają (oczywiście czerń dla mnie zawsze pozostanie na 1. miejscu) i zakupiłam niedawno sporą ilość kolorowych chustek, kominów a nawet wkradł się żółty sweter, o! Pierwszy w moim życiu ;p

Od dawna też polowałam na długi, czarny sweter i z tego (KLIK) jestem mega zadowolona! :)
____________________
Hi! :)
It's been a while, but I'm back with a new, outfit post. Today's hero is a bright, neon colour that breaks the blackness of this look.
When we wear dark clothes and want to add some freshness and colour to our look, it's always good to add some vivid, bright accesories, e.g a scarf, bracelets or even clourful nails.
II've been buying lots of colourful pieces of clothing recently (but black will be my love forever;))
I also looked for a nice, long, black cardigan and this one (KLIK) is def one of my favs! :)

środa, 31 grudnia 2014

HAPPY NEW YEAR! - Makijaże na Sylwestra lub Imprezę




Witajcie Kochani Moi! :)

Z całego serca chciałam Wam podziękować, że jesteście tutaj ze mną, zaglądacie, komentujecie i po prostu - jesteście! :)
Bez Was, nie byłoby tego bloga. Cieszę się, że to co robię Wam się podoba i mam nadzieję, że nie macie mi bardzo za złe tego, że mnie teraz mało, ale ciężko u mnie teraz z czasem...
Mam nadzieję jednak, że mnie nie opuścicie ;) 

wtorek, 16 grudnia 2014

CelluBlue - czyli jak pozbyć się cellulitu?


Witajcie! :)

Dzisiaj na tapecie cellulit - czasem większe, czasem mniejsze zło, które postanowiło pewnego razu zadomowić się w niektórych partiach naszego ciała.
Ja nigdy nie miałam jakiegoś wielkiego problemu z cellulitem, ale odkąd mój tryb życia się trochę zmienił i przybrało mi się na wadze, to i nieprzyjaciel zapukał pod skórę...
Wprosił się paskudnik i nie zamierzał odejść dobrowolnie...
I czyżby pojawił się ratunek ?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...